Port Haller – nowy port morski Rzeczypospolitej
Port Haller będzie czwartym pełnomorskim portem w Polsce wyspecjalizowanym w przeładunkach Ro-Ro, czyli: naczep drogowych, pojazdów kołowych oraz jednostek wojskowych. Zapewni nam dostęp do nowych korytarzy handlowych: bałtycko – czarnomorskiego i adriatycko – bałtyckiego, które będą gotowe w ciągu najbliższych pięciu lat. Stanowić będzie bezpieczną bramę dla przerzutu wojsk naszych sojuszników z NATO. Powstanie w Choczewie – sąsiedztwie budowanej w Polsce pierwszej elektrowni jądrowej.
Jego powstanie uzupełni lukę obecną dziś na mapie polskich portów: dużego, przestrzennego terminala transportowego zdolnego do obsługi wielkoskalowego ruchu towarowego i militarnego realizowanego statkami Ro-Ro. Kluczowe jest położenie portu w sąsiedztwie planowanej elektrowni jądrowej w Choczewie, najbardziej bowiem kosztowna część inwestycji dostępowych towarzyszących takiemu przedsięwzięciu jest realizowana w ramach budowy elektrowni – ponad 4 mld zł na samą kolej i drogę krajową. Jednocześnie port znajdzie się w obszarze działania bazy antyrakietowej w Redzikowie i poza zasięgiem haubic dalekiego zasięgu z Obwodu Królewieckiego.
Dlaczego powinien powstać?
Port, którego w Polsce
wciąż brakuje
Porty: Gdańsk, Gdynia i Szczecin – Świnoujście są rozwinięte, ale:
• brakuje im przestrzeni na budowę terminala Ro-Ro
z prawdziwego zdarzenia — co uniemożliwia sprawną i konkurencyjną obsługę rosnącego rynku naczep,
• znajdują się w bezpośrednim zasięgu haubic
z Obwodu Królewieckiego, co w razie sytuacji zagrożenia uniemożliwi zawinięcie do nich transportu wojsk sojuszniczych (Gdynia i Gdańsk),
• znajdują się zbyt daleko od głównej magistrali kolejowej sprawiając, że wydłużyłoby to do nich dostawy, a w działalności portów liczy się każdą godzinę (Szczecin – Świnoujście),
• budowa infrastruktury drogowo – kolejowej wymagałaby miliardowych nakładów, co w przypadku Portu Haller realizowane jest przy okazji budowy elektrowni jądrowej.
Rozwój gospodarczy i nowa pozycja Polski
w europejskim handlu
Port Haller stanie się bramą dla rosnącego rynku przewozów naczep ciężarowych, łącząc dwa nowe szlaki handlowe, które powstaną w ciągu najbliższych kilku lat: adriatycko – bałtycki i bałtycko – czarnomorski.
Szlaki te połączą kraje Skandynawii z Turcją, Zakaukaziem, portami adriatyckimi oraz największym
w Europie lądowym, multimodalnym centrum logistycznym w Weronie.
Port Haller stanie się częścią tej międzynarodowej autostrady, przynosząc znaczące korzyści finansowe, jak również pogłębienie naszej politycznej roli
w ramach inicjatywy Trójmorza.
Kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO
Nie możemy polegać na porcie w Rotterdamie. Cała wschodnia flanka NATO potrzebuje bezpiecznego portu usytuowanego bliżej, który będzie pełnił kluczową rolę przy przerzucie sojuszniczego sprzętu.
Port Haller będący w strefie oddziaływania systemów antydostępowych chroniących tarczę antyrakietową w Redzikowie oraz poza zasięgiem haubic dalekiego zasięgu z Obwodu Królewieckiego doskonale się do tego nadaje.
Unikalne warunki
lokalizacyjne
Głębokość 12,5 m zaledwie 1,5 km od brzegu,
brak zwartej zabudowy miejskiej,
nieograniczone zasoby terenowe pod rozwój portu i innych przedsięwzięć gospodarczych — ponad 300 hektarów ziemi,
bezpieczna odległość od terenów chronionych NATURA 2000 czy parku krajobrazowego.
Maksymalne wykorzystanie inwestycji towarzyszących EJ Lubiatowo–Kopalino
Budowa elektrowni atomowej generuje ogromne inwestycje w infrastrukturę dostępową: drogową, kolejową i morską — o wartości minimum 4,762 mld zł. Po zakończeniu budowy EJ infrastruktura ta byłaby wykorzystywana w marginalnym zakresie.
Port Haller pozwoli wykorzystać ją w pełni i zamienić koszty w długofalowe korzyści.
Prezentacja szczegółowych założeń projektu:

























